IMG_0859
, , ,

Wakacje w moim wydaniu!

Choć minęły już dwa tygodnie września, który niesie za sobą powrót do szkoły i obowiązków, ja ciągle wracam myślami do tegorocznych wakacji. W ciągu tych dwóch miesięcy w roku zawsze staram się jak najintensywniej spędzić czas zapełniając go wyjazdami, wspólnymi chwilami z przyjaciółmi jak i rodziną. Wystarczy jedna myśl, jedno wspomnienie, a uśmiech na twarzy pojawia się w błyskawicznym tempie :) Mimo tego, że nic z góry nie zostało zaplanowane i praktycznie wszystko od początku do końca to były spontanicznie podjęte decyzje, śmiało mogę powiedzieć, że moje wakacje wspominam jako doskonałe.
Na samym początku spędziliśmy czas w rodzinnym gronie na Helu. Stamtąd mój brat, jego przyjaciel i ja pojechaliśmy do Gdyni, do hotelu i przez następne cztery dni z paczką znajomych chodziliśmy na Open’er Festival. Były to jedne z najcudowniej spędzonych dni tych wakacji. Klimat i atmosfera, jakie tam panują, są niezapomniane. Bardzo podoba mi się idea tak dużych festiwali ze względu na różnorodność muzyczną i to, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Mimo że na co dzień nie słucham rocka i metalu, to mnie samej najbardziej podobało się, gdy grali Eagles of Death Metal. Tak się wybawiłam, wyskakałam, że szok! :) A oprócz nich czadu dali Drake, Asap Rocky, The Antwoord i Alt-J. Koncerty były ge-nial-ne!  opener

Następnie pojechałam z koleżanką na obóz typu party zone nad morze, do Ustki. Nie było możliwości plażowania, gdyż pogoda była fatalna, ale spędziłyśmy udany czas z innymi obozowiczami. Kolejny mój przystanek to Kołobrzeg, który był beztroskim czasem wśród najbliższych, a następnie wróciłam do Bydgoszczy. Po kilku dniach siedzenia w domu, gdy znów nadeszły ciepłe dni, pojechałyśmy z mamą na dłuższy weekend do Sopotu. Większość czasu spędziłyśmy w Zatoce Sztuki na leżakach, przy muzyce na żywo… best way to chillout!
Po ponad miesiącu nie bycia w Warszawie, tak bardzo się za tym miejscem stęskniłam (nie mówiąc już o ludziach), że nie było szans, aby tam nie wpaść. Pojechała ze mną koleżanka więc miałam kompana :) Razem chodziłyśmy na śniadania i obiadki do moich ulubionych knajpek. Popołudniami spędzałam czas z tamtejszymi znajomymi, a wieczorami chodziłyśmy po klimatycznych miejscówkach. To był kolejny bardzo spontaniczny i bardzo udany wyjazd. lLLLLLLAAAA
W końcu nadszedł czas na odwiedziny u mojej przyjaciółki i wspólny Kraków Festival! z okazji jej osiemnastki. Może nie jest to festiwal z takim rozgłosem jak Open’er, ale miał swój urok i klimat, a najważniejsze na takich eventach jest i tak dobre towarzystwo, a ja takie miałam. Najbardziej podobało mi się, gdy grali Mø, Rasmentalism, Rudimental i Kendrick Lamar – rzecz jasna!
Ostatnim miejscem, do którego zawitałam, i to po raz kolejny, był Kołobrzeg. Tu odbył się ślub mojego drugiego, starszego brata. Wybawiłam się że hej! :) To pierwszy ślub, na którym byłam i chyba długo nic go nie przebije.
To tyle z moich tegorocznych wakacji. Pierwszy raz nie wyjechałam nigdzie za granicę, a czas spędziłam jak na innej planecie.
Buziaki!

IMG_1877-side

Comments

comments

Share

About Nikola

You May Also Like